• Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Auto width resolution
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
  • red color
  • default color
  • green color

Łukasz Adamski - antylewacka strona

Czwartek
Wrze
09
Strona Główna arrow Artykuły arrow Kościół arrow Papież kontra gumkowi lobbysci
Papież kontra gumkowi lobbysci PDF Drukuj Email
Oceny: / 4
KiepskiBardzo dobry 
30.04.2009.
ImageTen papież zaczyna stwarzać problem - powiedział były francuski premier Alain Juppe. Daniel Cohn-Bendit, jeden z najsłynniejszych przedstawicieli rewolucji „pokolenia 68”  i były miłośnik Mao i Stalina z typowym dla siebie chamstwem powiedział, że słowa Papieża są „prawie morderstwem z premedytacją". Lekarze z różnych organizacji do walki z AIDS uznały słowa Papieża za „ciężkie” i świadczące o tym, że Kościół Katolicki nie szanuje życia. O jakie słowa Benedykta XVI chodzi?   

Chrzest Afryki

Kameruńskie media okrzyknęły marcową pielgrzymkę papieża na czarny ląd chrztem Afryki.  Z uwagi na to, że to właśnie Afryka jest kontynentem, na którym chrześcijaństwo rozwija się najszybciej a w Europie postępuje niezwykle szybko proces sekularyzacji, Benedykt XVI swój pontyfikat szczególnie kieruje na walkę o te dwa kontynenty. W Europie walka Ratzingera jest wymierzona w „dyktaturę relatywizmu” natomiast Afryka musi poradzić sobie w krucjatą radykalnego Islamu i lobbystami wyzyskującymi czarny ląd. Komentatorzy zwracają uwagę, że za 15 lat co szósty katolik będzie pochodził z Afryki, zaś za 25 w Afryce katolików będzie więcej niż w Europie (w roku 1900 katolików w Afryce było 2 miliony, w 2000 już było ich 130 milionów). Przy jednoczesnym spadku liczby kapłanów na starym kontynencie, w Afryce od ośmiu lat odnotowuje 20 procentowy wzrost kandydatów do kapłaństwa. Jest więc o co walczyć. Media jednak nie skupiły się na sukcesie pielgrzymki Benedykta i jego teologicznym przesłaniu dla Afrykanów. Niezwykle mało pisano o 40 tysięcznym tłumie wiernych podczas liturgii na stadionie Jaunde. Nie mówiono prawie nic o apelu papieża o solidarność, wierność religijnym tradycjom i otwarcie na chrześcijaństwo. Przemilczano również słowa papieża o konieczności rozwiązywaniu kryzysów gospodarczych czy o szacunku dla kobiet. Dokładnie tak samo było zresztą przy okazji pielgrzymki Ojca Świętego Francji, która jest symbolem laickiej walki o duszę współczesnego człowieka. W paryskiej katedrze Notre-Dame podczas nieszporów papież spotkał się z francuskim duchowieństwem i potem z 60-tysięczną ( !) rzeszą młodych Francuzów co uderzyło w mit o niezniszczalnym duchu Rewolucji Francuskiej mającym pieczę nad Francuzami. Afrykańską pielgrzymkę papieża przedstawiono natomiast jako wizytę inkwizytora, który walczy ze zbawczą rolą prezerwatyw i skazuje murzynów na AIDS.   

 

 Nasz bóg- prezerwatywa.

Joseph Ratzinger stwierdził, że „nie można pokonać problemu AIDS jedynie za pomocą sloganów reklamowych. Jeśli nie zaangażujemy w to duszy, jeśli Afrykanie nie będą nawzajem sobie pomagać, nie można rozwiązać tej plagi poprzez dystrybucję prezerwatyw; wprost przeciwnie: zwiększy się problem”. Słowa te wywołały prawdziwą burzę na europejskich salonach. Rzecznik francuskiego MSZ posunął się nawet do stwierdzenia, że "Francja stoi na stanowisku, że wraz z informacją, edukacją i diagnostyką, prezerwatywa jest fundamentalnym elementem zapobiegania przenoszeniu się wirusa HIV". Abstrahując jednak od różnych opinii na temat poglądu głowy Kościoła Katolickiego wobec antykoncepcji, które siłą rzeczy muszę uderzać w ideologię lewicową, warto zwrócić uwagę na słowa Francuza, bowiem są one z naukowego punktu widzenia nieprawdą. Dyrektor Projektu Badawczego ds. Zapobiegania AIDS z Uniwersytetu Harvarda Edward C. Green uważa bowiem ,że: „Zdanie Papieża potwierdzają najlepsze dowody. Istnieje jednoznaczny związek (wykazany przez nasze najrzetelniejsze badania, w tym finansowane przez USA "Demographic Health Surveys") między większą dostępnością prezerwatyw a wyższą (nie niższą!) liczbą zarażeń AIDS. Po części może być to skutkiem zjawiska zwanego "kompensacją ryzyka". Oznacza to, że gdy ktoś korzysta z techniki obniżania ryzyka (np. prezerwatyw), traci korzyści z tego wypływające (redukcję ryzyka), podejmując więcej ryzykownych zachowań”. Co więcej, według Greena, który od 30 lat zajmuje się rozprzestrzenianiem się AIDS w Afryce, proste i tanie programy, promujące monogamie i wstrzemięźliwość seksualną, skutkują największymi postępami w walce z wirusem HIV. Krytycy papieża przemilczają również fakt, że jedynym krajem, który odniósł znaczący sukces w walce z epidemią HIV w Afryce jest Uganda, która lansowała program czystości seksualnej przed ślubem i wierności partnerowi. Odsetek zarażonych ludzi spadł tam w ciągu 10 lat z 21% do 6%.. Według badań Normana Hearsta z Uniwersytetu Kalifornijskiego dzięki programom wspierającym wstrzemięźliwość seksualną   w Kenii ciągu kilku lat stosunki seksualne z przypadkowymi partnerami spadły u kobiet z 16% do 6% a u mężczyzn z 35% do 15% . W latach 1998 – 2003 wśród osób zamężnych, przypadkowe kontakty seksualne spadły: w grupie mężczyzn z 56% do 41%,  w grupie kobiet z 32% do 21%. Z kolei w przedziale wieku 15 – 49 lat (gdzie zachorowań jest najwięcej), przypadkowe kontakty spadły u mężczyzn z 30% do 17%, natomiast u kobiet z 4% do 2%. W innych krajach afrykańskich, gdzie stosowano metodę rozdawania prezerwatyw odsetek zakażonych nie tylko nie spadł, ale minimalnie wzrósł! Przykładem tutaj jest RPA czy Botswania. 

 Gumkowe lobby  

 

Trudno jest wierzyć w to by lewicowi ideolodzy zmienili swoje poglądy dotyczące seksualności człowieka, bowiem ich tożsamość jest zbudowana właśnie na tzw. rewolucji pokolenia 68, która miała zerwać z klasycznie pojmowaną moralnością. Nie można więc się dziwić, że każdy papież jest znakiem sprzeciwu wobec świata, bo jak mawiał Chesterton:  „Kościół to jedyna na świecie instytucja, która potrafi w najwyższym stopniu inspirować i zarazem drażnić”. Warto jednak odstawić spory ideologiczne na bok i skupić się na ekonomicznym aspekcie „kondomowej propagandy”. Sam L. Ruteikar, przewodniczący ugandyjskiej Narodowej Komisji Zapobiegania AIDS powiedział, że: „ W walce z AIDS czerpanie zysków wygrało z prewencją. AIDS nie jest już po prostu chorobą, stało się biznesem wartym miliardy dolarów. (…) Powszechny dostęp do kondomów, testów na HIV, leczenia, lekarstw oznacza, że wszystko to musi być transportowane, przechowywane, reklamowane i uzupełniane bez końca”. Zastosowana w Ugandzie metoda ABC czyli abstynencja, wierność i kondomy kosztuje 29 centów rocznie na osobę, natomiast klasyczne leczenie jednego pacjenta to koszt 1000 dolarów rocznie. O czym lewicowe media również nie wspominają to fakt, że ¼  chorych na AIDS ( czyli około 6 milionów ludzi) jest pod opieką różnych instytucji kościelnych. Problemem jest bowiem nagminne rozkradanie leków, które miałyby trafić do potrzebujących przez miejscowe bandy czy dyktatorów poszczególnych państw. Jednak taka sytuacja jest już problemem samych Afrykanów, bo producenci prezerwatyw i tak poprzez sprzedanie swoich produktów organizacjom walczącym z AIDS w Afryce zarobią duże pieniądze. Niedawno jedna z czołowych polskich feministek przyznała, że organizacje feministyczne są sponsorowane przez producentów środków antykoncepcyjnych. A więc ideolodzy rozwiązłości seksualnej jako podstawowego prawa człowieka są tak naprawdę przedstawicielami handlowymi wielkich korporacji, których głównym celem jest sprzedaż jak największej liczby produktów. Należy przy tym wspomnieć, że w Botswanie na promocję prezerwatyw wydano prawie 16 milionów dolarów  a w 2001 roku mimo to w niektórych miastach 40 % kobiet w ciąży było zarażone wirusem HIV. Bardzo znamienną rzecz powiedział prezydent Burkina Faso: „Być może w Europie macie wolny czas, by stawiać argumenty 'za' lub 'przeciw' moralności. My w Burkinie nie mamy czasu. […] W Afryce żyjemy na co dzień z AIDS. Wasza debata dotycząca prezerwatyw nas nie dotyczy. Wielu ludzi w Europie nie zauważa pracy Kościoła w Afryce. (...) Debata na temat AIDS nie jest teoretyczna, ale praktyczna. Kościół również się do niej włącza. Jeśli abstynencja jest środkiem zapobiegawczym, to nie będziemy z niej rezygnować!” Jest to kwintesencja problemu. 

 Jak zwykle winny jest papież

 Słowa Benedykta XVI o nawracaniu się na wiarę Chrystusa i pokonywaniu wirusa HIV poprzez wstrzemięźliwość mają również swój wymiar praktyczny; masowe porzucanie pogańskich wierzeń, które ( jak było to w przypadku Simona Mola, który zarażał świadomie HIV-em młode Polski wierząc, że tak pozbędzie się wirusa) powodują siłą rzeczy zmniejszenie ryzykownych zachowań.  Poza tym – jeśli wierzymy, że Murzyn z Zimbabwe jest na tyle religijny, że pod wpływem słów papieża nie używa prezerwatyw, to zarażenie się wirusem HIV mu nie grozi: nie będzie bowiem jako chrześcijanin gwałcił kobiet czy często zdradzał żony. A jeżeli nawet jest chrześcijaninem, który pozwala sobie na pewne odstępstwa, jeżeli chodzi o etykę seksualną – i żonę zdarzy mu się zdradzić – to z pewnością nie będzie sobie zawracał też głowy nauczaniem Kościoła w sprawie antykoncepcji. Jednym z głównych problemów w rozprzestrzenianiu się epidemii AIDS w Afryce są właśnie wierzenia plemienne. Najlepiej obrazują to badania zrobione w 2004 roku w Botswanie, z których wynika, że mimo, iż 75% badanych Botswańczyków wiedziało, że prezerwatywy mogą powstrzymać szerzenie się HIV to już tylko niecała połowa była świadoma, że wstrzemięźliwość powstrzymałaby rozwój epidemii. Natomiast tylko co piąty badany zdawał sobie sprawę, że wierność nie zarażonemu partnerowi skutecznie zapobiega szerzeniu się choroby. Kilka lat temu Joseph Ratzinger, będąc jeszcze kardynałem powiedział: „ Kto uważa, że godność moralną człowieka można zastąpić prezerwatywą, która jego wolność uczyni bezpieczną, ten do cna upadla człowieka i generuje coś, czemu jakoby chce zapobiec: egoistyczne społeczeństwo, w którym każdy może się do woli wyżywać, nie biorąc na siebie odpowiedzialności”. Te mocne słowa mają swoje umocowanie w faktach. Jednak lewica wydaje się, że wciąż wyznaje zasadę Stalina, że jeżeli fakty są przeciwko nam, tym gorzej dla faktów.  

Łukasz Adamski

 
Advertisement
 

FILMY

 Łukasz Adamski ( Fronda) vs Robert Biedroń ( KPH)